Kalendarz

w ramach sopotu

Festiwal fotografii „W ramach Sopotu” to nowe wydarzenie na mapie festiwalowej miasta i jedyne takie w Polsce. We wrześniu br– podczas pierwszej edycji festiwalu– sześciu znakomitych fotografów zaproszonych przez miasto, przez tydzień rezydowało i tworzyło w Sopocie. Prace, które znajdują się w kalendarzu są efektem tej wizyty. To niezwykle interesująca publikacja z wielu powodów. Po pierwsze zdjęcia, które się w nim znalazły, są nieoczywiste i stanowią przekrój najróżniejszych motywów oraz tematów związanych z Sopotem. Po drugie –kalendarz tworzą prace niezwykłych artystów fotografików, którzy dzięki wyjątkowej wrażliwości w sposób niebanalny patrzą na świat i ludzi. Wierzę, że „W ramach Sopotu” na stałe zagości w kalendarzu ważnych wydarzeń kulturalnych miasta, stając się również ważnym wydarzeniem w świecie polskiej – a może z czasem światowej – fotografii.

Zbigniew Buski – Dyrektor Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie

 

Jacek Poremba o fotografiach w kalendarzu:

Twarz jako mapa życia, jako emanacje energii wewnętrznej, swoisty odcisk tego wszystkiego co nas w życiu spotkało i co temu życiu my daliśmy.
kiedy staję przed kimś z aparatem fotograficznym, nawet kiedy tego kogoś nie znam, nie potrzebuję żadnych jego słów, wystarczy mi usłyszeć jego spojrzenie by wiele się o tym kimś dowiedzieć, to spojrzenie jest bardziej autentyczne niż słowa
tak było i teraz, kiedy postanowiłem sfotografować jednych z najstarszych mieszkańców Sopotu
myślę, że miejsce gdzie żyjemy ma też wpływ na energie naszej twarzy, a patrząc na te dwie cudne kobiety nie mamy wątpliwości ile pozytywnej i pięknej energii spotkało je w mieście, w którym one żyją….

Radek Polak o fotografiach w kalendarzu:

Obok Augusta Sandera jednym z moich mistrzów jest Eugene Smith. Eugene wykonał kiedyś takie zdjęcie, które stało się ikoną fotografii rodzinnych. Zdjęcie pary dzieci, jemu najbliższych , bo własnych. Ta fotografia stawia mi więcej pytań niż daje odpowiedzi. Lubię uczucie swędzenia i niedosytu kiedy ją oglądam i ciekawości tych dzieciaków: gdzie doszlī, co jest po wyjściu z tego lasu , jak wyglądają teraz jeśli żyją, jak wyglądały kiedyś i na jakich ludzi wyrosły.
Ta fotografia stała się inspiracją dla mojego cyklu. „BARBARA I EWA”, „KAROLINA I ANGELA” to historie 4 kobiet – bohaterek moich zdjęć. Są do siebie podobne, choć oddalone o 70 lat. Dzieli je wiek i poczucie tożsamości, imiona i osobiste historie. Natomiast łączy je to że one i ich rodziny przybyły do Sopotu jako repatryjanci, emigranci. Barbara Mańkowska i Ewa Zastróżna są siostrami. Młodsza Ewa urodziła się już w Sopocie, a Barbara przybyła tu z rodzicami jako 5 letnia dziewczynka w 1945 roku. Obie mówią , ze są Sopociankami. Karolina i Angela Kornyenko przyjechały z Donbasu w maju 2015 roku. Podobnie jak ich poprzedniczki z rodzinami przyjechały z niczym i weszły w nowe życie, nowe mieszkania, nowe ubrania, nowe miasto z niewielkim bagażem doświadczeń kilkuletnich dziewczynek. Na pytanie skąd są na razie nie potrafią odpowiedzieć.

Tomek Bergmann o fotografiach w kalendarzu:

Stworzyłem 11 prac opowiadających historie rozgrywające się na terenie miasta Sopot. Inspirowałem się klasyczną fotografią francuską takich artystów jak: Robert Doisneau, Henri Cartier -Bresson, Jacques Lartigue. To mój hołd złożony mistrzom fotografii. Cały cykl zostanie przedstawiony francuskiej publiczności na wystawie w Deauville w czerwcu 2016-ego roku.

Kalendarz zaprojektowała firma .less. Projekt można obejrzeć tutaj a kalendarze można otrzymać w Urzędzie Miasta Sopotu.