fot. Piotr Zbierski
Rok
Znałem już teorie, że życie składa się z kilku pomysłów, kilku kobiet, kilku książek i kilku podróży. W tym momencie po raz kolejny upewniam się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś – wszystko, co powiesz i usłyszysz – będą to wariacje na ich temat.
Jerzy Pilch, Spis cudzołożnic
To było siedem dni przeglądania się w sobie nawzajem, w lustrze, w zwierciadle, w osobie. Intymność, zaufanie do siebie i wiara w proces. Kilka pomysłów, kilka filmów i uważność na to, co wydarzało się teraz. Eksperyment. Krążyliśmy wokół luster, przyjechaliśmy, zabierając kilka przedmiotów, swoje fizyczne ciała, świadomość i podświadomość. Uruchamialiśmy siebie nawzajem, rozszerzaliśmy, wydobywaliśmy na powierzchnię emocje, stany skupienia, obecność w przestrzeni. Obraz jako moment komunikacji, moment odbicia. Nasze spotkanie jako impuls wywołujący obrazy z powierzchni i spod powierzchni – kolaż tych dwóch przestrzeni, postaw, ciał. Pomiędzy figuratywną metaforą a erotyczną fascynacją, podobieństwami postaw i przyleganiem wizerunku, pomiędzy tym, co z ducha, a tym, co z biologicznej natury.